Polish English German Russian Slovak
Takiego strażaka już tu nie będzie

I rocznica śmieci śp. dh Szczepana Sikonia

 

O druhu Szczepanie Sikoniu nie potrafimy mówić w czasie przeszłym. Bo chociaż dzisiaj mija rok od jego śmierci, to czuć jego obecność. Drzwi nowej jednostki OSP się nie zamykają, strażackie wozy wyjeżdżają na akcje, funkcjonują założone przez niego dwie strony internetowe… Ale za tym wszystkim stoi sztab ludzi, których kiedyś Szczepan inspirował, a którzy dzisiaj kontynuują to, na czym mu zależało.


Jednostka OSP Mogilno – miejsce, z którym śp. Szczepan Sikoń był szczególnie związany. To budynek, który powstał dzięki jego staraniom; jego drugi dom i strażacka rodzina, którą założył. Niezmiennie czuć tu jego obecność.

Straż to jego największa pasja, oczko w głowie. Był naszym motorem. Ciągnął całą jednostkę – wspomina gospodarz OSP Mogilno dh Cezary Skowron. – Pamiętam nasze rozmowy telefoniczne, zawsze wieczorami, zawsze co najmniej dwie godziny, zawsze o straży. Ten temat nigdy się nie kończył. Bo według niego nigdy nie było tak, że już wszystko jest zrobione. Zawsze chciał więcej i więcej, bo dbał o nasz rozwój i wiedział, że damy radę! A pomysły miał nieraz takie, że wydawały się nierealne! – opowiada dh Cezary Skowron.

 

 

Połączyła nas straż. Szczepan chciał, żebyśmy byli jak jedna, wielka rodzina. I tak się stało, bo wprowadził tu wyjątkową atmosferę – ocenia naczelnik dh Paweł Rola. Dzięki niemu remiza stała się również miejscem naszych spotkań. Śmialiśmy się też, że działamy jak dobra firma. Szczepan jest prezesem, który deleguje obowiązki właściwej osobie. Wszyscy mamy do siebie zaufanie, a ze wszystkimi problemami zawsze zwracamy się do niego – wyjaśnia naczelnik. Podkreśla przy tym, że Szczepanowi nie zależało na tytułach. – Nie życzył sobie, by mu mówiono na „pan”, mimo że wypada, by nawet  ze względu na różnicę wieku druhowie, którzy mają po 16 lat zwracali się do niego w ten sposób. Wzbudzał szacunek, był autorytetem, ale nie chciał, by nazywano go „prezesem”. Dla wszystkich to był Szczepan – kwituje dh Rola.

 

 

Jako wzorowego strażaka zapamiętał druha Szczepana również mł. bryg. Arkadiusz Nosal z Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Poznał go podczas przeprowadzania inspekcji gotowości operacyjnej jednostek OSP z terenu Gminy Korzenna w 2007 roku.  Wspomina jego zapał i zaangażowanie. – Druh Szczepan Sikoń z druhem Pawłem Rolą jako młodzi ludzie przejęli stery w zarządzie OSP Mogilno. Szczepan i Paweł mówili mi wtedy o wizji rozwoju jednostki, która wtedy bazowała na blaszanym garażu. Wierzyli, że przy pomocy Urzędu Gminy dadzą radę. I dali – mówi mł. bryg. Nosal, który przez lata współpracował ze Szczepanem.

 

 

Jego zdaniem Szczepan Sikoń był właściwą osobą na właściwym miejscu. – Zapamiętam go jako spokojnego, wyważonego prezesa, który wiedział jak i z kim rozmawiać - mówi mł. bryg. Arkadiusz Nosal. - Miał obszerną wiedzę, ale też nigdy nie wstydził się o cokolwiek zapytać. Szczególnie zaimponowała mu postawa Szczepana podczas inspekcji w OSP Mogilno w 2015 roku, zaraz po włączeniu do KSRG. - Znając Szczepana oraz Pawła byłem święcie przekonany, że wszystko będzie wzorowo przygotowane. Niestety, w wyniku błędu krytycznego musiałem wystawić ocenę niedostateczną – opowiada strażak z PSP. - Reakcja Szczepana jako Prezesa OSP była niesamowita – podziękował za kontrolę, przeprosił za błąd i powiedział, że po prostu jest mu głupio. Był wściekły, ale tego nie pokazał.

 

 

Szczepan dużą dbałość przywiązywał do ceremoniału pożarniczego. To jemu strażacy z OSP Mogilno zawdzięczają regulaminowe umundurowanie i zaopatrzenie jednostki w sztandar. Przyczynił się do włączenia OSP Mogilno do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i był pomysłodawcą innowacji pedagogicznej, czyli utworzenia klasy o profilu strażackim w Zespole Szkół w Mogilnie. Dążył do utworzenia Orkiestry Dętej OSP Mogilno i zakładał Młodzieżową Drużynę Pożarniczą ciesząc się jak dziecko z każdej nowo zapisanej osoby.

Potwierdzają to dziewczyny, które za kadencji Szczepana rozpoczynały swoją przygodę ze strażą. - Szczepan zawsze zachęcał nas do uczestniczenia w życiu straży, rozwijania pasji, a także do tworzenia jednej wielkiej strażackiej rodziny. Potrafił zachęcić młodzież do spotkań MDP. Myślimy, że nawet u wielu osób rozpalił pasję jaką jest straż. Zawsze był dumny z każdej nowej osoby i miał nadzieje, że wszyscy kiedyś z wielkim zapałem ukończą szkolenia po których zostaną prawdziwymi strażakami – mówią zgodnie dh Karolina Chronowska i dh Kamila Gajdosz. - Szczepan był człowiekiem dobrym i pomocnym dla drugiego. Zawsze z ogromną chęcią wspierał i udzielał rad. Z wielką pasją i zaangażowaniem wykonywał wszystkie obowiązki i nie było dla niego rzeczy niemożliwych do wykonania. Dbał aby wszystko było na jak najwyższym poziomie i dopięte na ostatni guzik – podsumowują dziewczyny.

 

 

Jako Komendant Gminny OSP druh Szczepan dbał o wszystkie jednostki, doprowadzając wraz z Prezesem Gminnym Leszkiem Skowronem do remontu każdego budynku straży pożarnej oraz zakupu samochodów. – Miał dużo na głowie, ale miał w głowie poukładane. Prezesi i naczelnicy z Państwowej Straży Pożarnej mówili, że takiego strażaka tutaj już nie będzie. Pozostanie w mentalności, że Mogilno to Szczepan – mówi ze wzruszeniem dh Paweł Rola i dodaje: Trudno znaleźć słowa otuchy dla Rodziny Szczepana Sikonia. Możemy jedynie życzyć Żonie, Dzieciom, Rodzicom oraz Rodzeństwu sił do zniesienia tego bólu, który jedynie Bóg i czas może złagodzić. Jednocześnie zapewniamy o naszej pamięci i pomocy w każdej sytuacji.

 



Dzisiaj, w I rocznicę śmierci druha Szczepana Sikonia, strażacy pojadą do Wojnarowej, by o godz. 18.00 uczestniczyć we Mszy Świętej i zapalić na grobie znicz – symbol nadziei i wiary w przyszłe spotkanie.

 

 

Szczepanie, tu Ciebie nie ma, lecz jesteś przecież... I pozostaniesz w jasnym świecie. Jest coś co mrokom się opiera - jest wdzięczność i pamięć o Tobie. A to nie umiera.



fot. UG, prywatne archiwum, JJ

Jadwiga Jelińska (Reda)